Dzięki temu, że przywiozłem z firmy palety na którym przywożą nam sprzęt, mieliśmy dość bardzo fajnego materiału do budowy. Łatwiej się robi z miękkiego drewna i równych dech
z płyt wiórowych. Agata się zawzięła i robiliśmy do zmroku. Praktycznie wykonaliśmy 80% z tego co mieliśmy do zrobienia (na podłodze). Na pewno idzie nam to wolniej niż Agaty ojcu, ale mamy trudniejszy teren
no i mniej cierpliwości. W każdym razie robimy postępy. Być może następny dzień pracy zakończy naszą męczarnię z podłogą.
Podłoga, wciąż podłoga
17. wrzesień 2005Miał być tynk, a są jaja?
17. wrzesień 2005Przyjechaliśmy o 10 do Sopotu – i od razu się zaczęło. Trochę porozmawialiśmy z robotnikami i w pewnym momencie jeden z nich się zapytał:
– a na podwórku państwo byli? Tynk tam kładziemy.
Poszliśmy więc na podwórko i …
- – Skąd wy to macie ? !!!
- – Co to za kolor, co to jest ? !!!
- – Lepiej tego nie kładźcie dalej !!! – po co macie to ściągać ???
- – Co to za kolor, co to jest ? !!!
Chwyciłem za telefon i dzwonię do szefa.
Kładą AkrylTynk M
firmy Lakma, a mieli kłaść tynk mozaikowy CT 177
Ceresitu. Nie zgadza się ani kolor, ani faktura. Miał być ciepły zielony – pasujący do oliwki na gzymsach – a jest prawie turkusowy !!!. Gryzie się strasznie !!!
Po chwili oddzwania szef ekipy remontowej i mówi, że producent go zapewnił, że kolor się zmieni po 24 godzinach – być może, ale nie za bardzo się nam wydaje. W dodatku on twierdzi, że to ta sama firma, że to mu zrobili na zamówienie, że Lakma robi dla Ceresitu. Coś się nam nie zgadza. Dwa dni temu mówił, że ten tynk jedzie z południa Polski.
Ściągamy jeszcze na podwórko wszystkich obecnych sąsiadów i dyskutujemy – nikt się nie zgadza na ten kolor. Chyba trzeba będzie przełożyć oficjalny odbiór remontu.
Na razie robotnicy przerywają pracę przy kładzeniu tego na ściany. I tak mają wiele innych rzeczy do wykończenia.
Opublikował/a Michał
Opublikował/a Michał