wyprowadzamy Romka

Byliśmy w Sopocie zgodnie z umową o 1030. Romek się trochę spóźnił, ale zdążył przed kwadransem akademickim. Strasznie kulał, chyba nieźle mu dolegała noga przetrącona w wypadku. Do wyniesienia telewizora zawołał więc kolegę z parteru.
Zabrał kolumny i telewizor. Sporo rzeczy jednak dał do wyrzucenia, np. kosz na bieliznę, jakieś sztućce, naczynia itd. na złomie ma pewno dostęp do lepszych widelców i patelni🙂.
Umówiliśmy się , że w przyszłą sobotę przyjedzie po kozetkę i po pozostałe rzeczy.

Chyba strasznie mu zależy na tych kolumnach, które mu obiecałem. Cały czas się o nie dopytywał, ja się ich chętnie pozbędę — zajmują mi tylko miejsce w garażu. Chciałem je sprzedać na allegro, ale ich transport byłby droższy niż są warte. A Romek pytał się co 15 minut, czy na pewno mu je przywiozę ? Zrobię mu prezent🙂
Zawieźliśmy mu wszystko na ten jego złom, wyglądało to nieciekawie — z tych ludzi na złomowcu Romek wyglądał najlepiej. Jedyny w miarę czysty i jedyny ogolony, ale to przecież jego życie i jego wybór.

Przy pożegnaniu oddał mi pożyczone wczoraj pieniądze — świat się zmienia na lepsze ?

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: